valentin sawicki

rela

Zapaśnicy trzy razy na podium

Zapaśnicy trzy razy na podium

ZAPASY. Trzy miejsca na najniższym stopniu podium wywalczyli reprezentanci klubów z regionu radomskiego podczas jubileuszowego XXXV Memoriału Władysława Miazia w zapasach w stylu klasycznym.

Zawisza jedną nogą w barażu o II ligę

Na kolejkę przed końcem sezonu piłkarze Zawiszy nadal są liderem tabeli. Jeśli za tydzień utrzymają prowadzenie, to grać będą w barażach o awans do nowej II ligi.

Chemik/Budstol i Zawisza nadal imponują skutecznością

Przed niedzielnymi IV-ligowymi derbami Bydgoszczy piłkarze Zawiszy i Chemika/Budstolu są w wysokiej formie. W czwartek i jedni, i drudzy bez problemów zainkasowali kolejne trzy punkty.

Zawisza zgarnął całą stawkę

, ale idealnej sytuacji nie wykorzystał Valentin Dah. Potem do głosu zaczęli dochodzić chemicy. Sporo kontrowersji w obozie gospodarzy wywołała akcja z 27. min. Z rzutu wolnego dośrodkował Robert Kawałek, a piłkę w bramce głową umieścił Karol Bilski. Sędziowie jednak orzekli, że napastnik Chemika

Porażka piłkarzy Zawiszy

, musiał ryzykować. Zdjął z boiska obrońcę (Cuper), którego zastąpił napastnik Valentin Dah. Niewiele to jednak zmieniło w grze bydgoszczan. Podobnie zresztą jak kolejne zmiany. - Prawda jest taka, że nowi zawodnicy dzisiaj nic nie wnieśli. Założenia były zupełnie inne. Zamiast przyspieszać, to jeszcze

Zawisza rozpoczyna rozgrywki

), Arkadiusz Kozłowski (20), Tomasz Szczepan (23), Łukasz Wenerski (19), Przemysław Janiszewski (19), Artur Cielasiński (21), Grzegorz Brzeziński (19), Radosław Kanik (19) Napastnicy: Piotr Bajera (31), Krzysztof Szal (19), Valentin Dah (23), Mariusz Barlik (27), Mariusz Cichowlas (19), Roger Babiarz (21

Chemik/Budstol znowu wygrywa w IV lidze

0:0 - mówi trener Zawiszy Piotr Tworek. Na szczęście nie zdeprymowało to gospodarzy, którzy mimo straconej szansy rzucili się do huraganowych ataków na bramkę Notecianki. Starania Zawiszy szybko przyniosły efekt, bo już po siedmiu minutach prowadzenie swojemu zespołowi zapewnił Valentin Dah