damian boniecki

r

Młodzież Unibaksu - grupa godna medalu?

Młodzież Unibaksu - grupa godna medalu?

W czwartek toruński Unibax będzie gospodarzem finału Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski. Ale ma problem - w jego składzie na pewno nie wystartuje Mateusz Lampkowski.

Bez Lamparta - bez medalu

ŻUŻEL. Dopiero czwarte miejsce zajęli żużlowcy Marmy Hadykówki Rzeszów w finale młodzieżowych drużynowych mistrzostw Polski, który odbył się w Toruniu. Wygrali gospodarze.

Toruń znów potęgą juniorskiego żużla? Finał pokaże

Jeśli dziś Damian Celmer, Emil i Kamil Pulczyńscy i jeden z juniorów, którzy niedawno zdobyli żużlowe licencje, wykorzystają atut własnego toru, Unibax zostanie Młodzieżowym Drużynowym Mistrzem Polski. Początek finału na Motoarenie o g. 17.

Traveland rozgromił beniaminka

). Wtedy Wolańskiego w bramce zastąpił Wojciech Boniecki. Młody zawodnik po raz kolejny dał dobrą zmianę - m.in. obronił aż trzy z czterech podyktowanych rzutów karnych. Kiedy Traveland rzucił pięć bramek pod rząd, wygrywał aż 36:23 w 25. min. Niestety, 13-punktowej przewagi nie udało się dowieźć do końca

UNIBAX TORUŃ

poprzednie kluby: nie startował Łukasz Przedpełski wiek: 18 średnia biegowa 2009: nie startował poprzednie kluby: nie startował Damian Boniecki wiek: 17 średnia biegowa 2009: nie startował poprzednie kluby: nie startował Bartosz Pietrzykowski

Święta wojna w finale PP. Ale...

Święta wojna w finale PP. Ale...

, Sebastiana Rumniaka i byłego kielczanina Damiana Moszczyńskiego. Nie mogli też znaleźć sposobu na dogrania na koło do Mateusza Jankowskiego. W efekcie przez całą pierwszą połowę trwała wyrównana walka. Ba, olsztynianie w 16. minucie po trafieniu z drugiej linii Rumniaka wygrywali nawet 9:7. To jednak

Vive Targi w finale, ale bez instynktu killera

Vive Targi w finale, ale bez instynktu killera

powstrzymaniem rozgrywających Warmii - Michała Nowaka, Sebastiana Rumniaka i byłego kielczanina Damiana Moszczyńskiego. Nie mogli też znaleźć sposobu na dogrania na koło do Mateusza Jankowskiego. W efekcie przez całą pierwszą połowę trwała wyrównana walka. Ba, olsztynianie w 16. minucie po trafieniu z drugiej

Vive Targi Kielce już na szczycie

z karnych - podkreślał Tomasz Rosiński, rozgrywający kieleckiej siódemki. Olsztynianie przez taką strefę przebić się nie umieli. Osłabieni brakiem trzech lewych rozgrywających: Jacka Zyśka, Krzysztofa Szymkowiaka i Damiana Moszczyńskiego za mało wykorzystywali pukającego do kadry kołowego Mateusza

Górnik Łęczna liderem

dystansu Marcina Chyły obronił Jakub Skrzypiec, a Damian Panek nie wykorzystał dogodnej sytuacji w polu karnym. W 42. minucie zamościanie stanęli przed szansą na podwyższenie wyniku, bowiem za problematyczny faul na RafaleTurczynie arbiter podyktował rzut karny. Andrzej Wachowicz nie zdołał jednak pokonać

Pogromy i porażki

Lubartów 0 Avia: I połowa - Kurzępa - Kleszcz, Chmielnicki, Pielach, Paluszek - Gralewski, Orzędowski, Pranagal, Rusiecki - Białek, Nowak; II połowa - Kurzępa - Paluszek, Paździor, Pielach, Kazubski - Orzędowski, Chmura, Pranagal, Boniaszczuk - Boniecki, Gralewski oraz Kubiak Lewart: Maj - Jezior, Mitura

Mamy dwóch liderów

) - Skiba (56. Wtorek), Gawęcki (56. Suchan). Avia: Ryłka - Kleszcz, Chmura (7. Paździor), Pielach, Kubiak - Gralewski, Pranagal, Paluszek (76. Cyranowski), Chmielnicki (66. Boniecki) - Orzędowski Ż, Białek. Sędziował: Mariusz Złotek z Rzeszowa. Widzów: 200. Piłkarze olali mecz Nie takiego rozpoczęcia

Górnik Łęczna zwiększa przewagę

uderzał Damian Panek. Piłka zmierzała w okienko bramki, lecz Kamil Ryłka popisał się znakomitą interwencją. Po pół godzinie gry Marcin Chyła z dystansu trafił w słupek. Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy Krzysztof Butryn strzałem z dwudziestu uzyskał prowadzenie dla Orląt. Podwyższył je w 64