alpe cermis

Paweł Wilkowicz

Tour de Ski. Nałóg Alpe Cermis

Tour de Ski. Nałóg Alpe Cermis

W niedzielę o 10 Justyna Kowalczyk wspina się na Alpe Cermis, najstraszniejszą górę w Pucharze Świata. Tym razem biegnie treningowo. A my za nią - pisze Paweł Wilkowicz.

Biegnąc za Justyną Kowalczyk. Rozliczeni z Alpe Cermis

Justyna Kowalczyk wbiegła na Alpe Cermis w pokazowym wyścigu tak szybko, jak tego nie robiła nawet w Tour de Ski. Wygrała wśród kobiet, Maciej Kreczmer wśród mężczyzn. A my, amatorzy, zrobiliśmy, co się dało.

Tour de Ski. Janusz Krężelok: Alpe Cermis boli

- Myślami nigdzie nie da się uciec. To jest droga przez mękę, później trudno jest się nawet najeść i wyspać - opowiada o wspinaczce na Alpe Cermis Janusz Krężelok, były biegacz narciarski, a obecnie trener naszej męskiej kadry. W niedzielę na ten szczyt po raz czwarty z rzędu jako pierwsza powinna się wdrapać Justyna Kowalczyk. Etap kończący Tour de Ski zacznie się o godz. 11.45. Transmisja w TVP 2 i w Eurosporcie, relacja na żywo w Sport.pl.

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk chce pobiec na trasie Alpe Cermis

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk chce pobiec na trasie Alpe Cermis

jednym biegu, ze startu wspólnego, zawody poprzedzają rywalizację biegaczek walczących o zwycięstwo w Tour de Ski. - Bieg amatorów jest identyczny jak zawodowców, start z mężczyznami, więc wyzwanie jest. To Alpe Cermis naprawdę ma sens. Zwycięzca "Rampy", czyli biegu amatorów, z 2013 miał czas

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk o Alpe Cermis: góra jest okropna i trudna

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk o Alpe Cermis: góra jest okropna i trudna

gdyby mnie nie bolały, to by oznaczało, że coś jest nie w porządku z moim zdrowiem. Mistrzostwa są dla mnie w tym roku najważniejsze. Który fragment wspinaczki na Alpe Cermis jest dla pani najtrudniejszy? - Cała góra jest okropna i trudna. Szczerze powiem, że najgorsze dla mnie jest te pierwsze 5 km

Justyna Kowalczyk chce wczołgać się na Alpe Cermis

Kto pierwszy pojawi się na Alpe Cermis, ten wygra Tour de Ski. Zawodniczki ruszą ze stadionu przy Lago di Tesero według klasyfikacji - liderka jako pierwsza z taką przewagą, jaką będzie miała nad rywalkami po sobotnim biegu. Po 6 km wybrzmi ostatni akord Tour de Ski. Mocny akord - ponad 3,5 km

"Nie patrz w górę", czyli ostatni etap Tour de Ski - Alpe Cermis - oczami i nogami reportera Sport.pl

"Nie patrz w górę", czyli ostatni etap Tour de Ski - Alpe Cermis - oczami i nogami reportera Sport.pl

nami Justyna Kowalczyk po zwycięstwie na 10 km klasykiem ze swoim "nie patrz w górę". Faktycznie, nocą światła stacji Alpe Cermis wyglądają jak gwiazdka na niebie. Wstrząs jest poważny - mówi do ciebie najlepsza biegaczka świata. Później zresztą dodała kilka szczegółów. Gdybym je znał, nie

Tour de Ski. 10 km czyli przystawka przed Alpe Cermis

Tour de Ski. 10 km czyli przystawka przed Alpe Cermis

Kowalczyk jak najmniej. Norweżkom chodzi o to, by ich zawodniczka wypracowała sobie jak największą przewagę przed niedzielną morderczą wspinaczką na Alpe Cermis. Skoro jednak nie udało się to Bjoergen podczas siedmiu wcześniejszych etapów, to ciężko przypuszczać, że nagle uda się dziś. Bo 10 km klasykiem

Historyczny wynik Dominika Burego. Kolejne punkty Pucharu Świata

Historyczny wynik Dominika Burego. Kolejne punkty Pucharu Świata

Aleksander Bolszunow po raz pierwszy w karierze wygrał morderczy cykl Tour de Ski. Rosjanin przed ostatnim biegiem ze startu wspólnego z podbiegiem pod Alpe Cermis był drugi. Strata do liderującego Johannesa Klaebo wynosiła jednak zaledwie sekundę. Reprezentant Rosji jednak znacznie lepiej spisał

Gdzie dobiegnie Justyna, czyli mądry Polak po Falun

Gdzie dobiegnie Justyna, czyli mądry Polak po Falun

To było drugie takie omdlenie w karierze i drugie na włoskim stoku. Dziewięć lat temu do Justyny, która straciła przytomność podczas olimpijskiego biegu na 10 km w Turynie, ruszył sprintem doktor Robert Śmigielski. Na Alpe Cermis w niedzielę - stojący kilkaset metrów od miejsca upadku brat Justyny

Tour de Ski. Morderczy podbieg czeka

Tour de Ski. Morderczy podbieg czeka

w Tour. Najpierw wygrywała Justyna, ale od początku roku Norweżka jakby została dodatkowo nakręcona, wygrała cztery konkurencje i przed ostatnim weekendem została liderką. Wtedy Kowalczyk odpowiedziała - odebrała Marit prowadzenie w TdS, dzięki czemu wystartowała do biegu na Alpe Cermis jako

Odkryj stoki Val di Fiemme [ZDJĘCIA + FILMY]

Odkryj stoki Val di Fiemme [ZDJĘCIA + FILMY]

narciarskie - Ski Center Latemar, Alpe Cermis i Alpe Lusia. Oprócz nich można też jeździć w Passo Rolle i Oclini. Dwa ostatnie nie są zbyt duże i nadają się raczej na jednodniowe wycieczki niż tygodniowe jeżdżenie. W sumie w Val di Fiemme działa 45 wyciągów, a do dyspozycji narciarzy pozostaje około 110

PŚ w biegach. Justyna biegnie dalej

PŚ w biegach. Justyna biegnie dalej

niekoniecznie musi świadczyć, że cokolwiek jest nie w porządku - mówi prof. Mamcarz. I dodaje: - Możliwości adaptacyjne sportowców są olbrzymie, ale czasem zawodzą. Jest w tym jakaś wielka tajemnica, ale akurat w tym przypadku nie sądzę, aby to, co jej się przydarzyło na Alpe Cermis, wpłynęło na jej formę czy

Justyna Kowalczyk dla Sport.pl: Nie udał się ten Tour. Ale mam satysfakcję, że dotarłam do mety. Pożegnałam się, załatwione

Justyna Kowalczyk dla Sport.pl: Nie udał się ten Tour. Ale mam satysfakcję, że dotarłam do mety. Pożegnałam się, załatwione

: nieważne jak, ja na to Alpe Cermis muszę dotrzeć. Dotarłam i nawet jestem z siebie dumna, że się nie poddałam wcześniej. Swoje po drodze przeżyłam. Ale ja w ogóle jestem człowiek przeżywający. W Tourach zwycięskich nie było dużo lżej. Po niektórych przez tydzień psychika wracała do normalności. Trudno było

Justyna Kowalczyk dla Sport.pl: Narty to mój ratunek. A że czasem przeholuję? No cóż...

Justyna Kowalczyk dla Sport.pl: Narty to mój ratunek. A że czasem przeholuję? No cóż...

Paweł Wilkowicz: W niedzielę zasłabłaś na Alpe Cermis, sześć dni później wracasz do startów w Otepaeae. Nie boisz się? Justyna Kowalczyk: Oczywiście, że się boję. Przy maksymalnym wysiłku straciłam kontakt z rzeczywistością na kilka minut. Musiałabym być szalona, żeby się nie bać. Ale sport

Justyna Kowalczyk śpiewa ze strachu. Oto Val di Fiemme, dolina katorżników. Ty też możesz spróbować!

Justyna Kowalczyk śpiewa ze strachu. Oto Val di Fiemme, dolina katorżników. Ty też możesz spróbować!

biegiem stanąć na hotelowym balkonie z kieliszkiem marzemino i popatrzeć z daleka, co na ciebie czeka. Dla alpejczyków Olimpia III jest dziecinnie prosta, dopiero wyżej na Alpe Cermis są dwie trudne. Ale dla biegaczy to jest symbol najsłynniejszej tortury w Pucharze Świata. Ani ten bieg najdłuższy, ani

Justyna Kowalczyk ostrzy łyżwę

Justyna Kowalczyk ostrzy łyżwę

Do pierwszego biegu igrzysk zostało 30 dni. Tylko to się teraz liczy w planach treningowych i startowych. Nawet w ostatnią niedzielę po wspinaczce na Alpe Cermis, z rekordowo dobrym czasem, Justyna zrobiła sobie jeszcze popołudniowy trening. Kilka godzin po biegu wyszła ćwiczyć krok łyżwowy na

Biegi narciarskie. Tour de Justyna, część 3.

Na morderczym podbiegu pod Alpe Cermis Kowalczyk udowodniła, jak jest wielka. Razem z trenerem Aleksandrem Wierietielnym idealnie trafili z formą, niesamowita dyspozycja przyszła w najważniejszym momencie. - Osiągnęłam wyższy pułap swoich możliwości - mówiła Justyna Kowalczyk. O kompleksie Marit

Tour de Ski. Żałoba na zawodach

Tour de Ski. Żałoba na zawodach

Alpe Cermis amerykański samolot wojskowy zerwał liny kolejki górskiej z narciarzami. Zginęło 19 osób, w tym dwoje Polaków. W 1976 roku w wypadku kolejki górskiej zginęły tam 42 osoby. Przedostatni bieg Tour de Ski W sobotę Justyna Kowalczyk wygrała w przedostatnim biegu Tour de Ski w Val di Fiemme. Na

Biegi narciarskie. Krasicki: Kowalczyk nie dogoni norweskiego ekspresu

Biegi narciarskie. Krasicki: Kowalczyk nie dogoni norweskiego ekspresu

pod koniec tego wieloetapowego wyścigu Justynę dopadła jakaś choroba. Ale nawet jeśli, to nie powinna robić takiej różnicy. Jedno wiem na pewno - Justyna na podbiegu pod Alpe Cermis strasznie się męczyła. To chyba każdy widział. Po tym na pewno nie można spokojnie oczekiwać mistrzostw. Wierzył pan, że

Tour de Ski. Egil Christiansen: Justyna jest za mocna

Tour de Ski. Egil Christiansen: Justyna jest za mocna

rozstrzygnie się na Alpe Cermis, choć patrząc obiektywnie na to, co się dzieje Justyna wygląda na bardzo mocną, może za mocną dla moich zawodniczek. Therese ma teraz ponad minutę straty, a przecież to Justyna jest zdecydowaną faworytką sobotniej dziesiątki klasykiem. Będzie trudno ją pokonać, ale musimy

Tour de Ski. Kowalczyk liderką po sześciu etapach

Tour de Ski. Kowalczyk liderką po sześciu etapach

Data Miejscowość Dystans Styl 6.01.2013 Val di Fiemme 9 km dowolny (Alpe Cermis) 11:45 Zakończone etapy

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk musi zadać dwa decydujące ciosy

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk musi zadać dwa decydujące ciosy

startów na tym dystansie. W tych dwóch startach może zadać decydujące ciosy rywalkom. - Justyna lubi te biegi, ale wiele będzie zależało od pogody i sprzętu - zapewnił Wierietielny. - Rok temu norweskie media prorokowały, że przed finałową wspinaczką na Alpe Cermis Marit Bjoergen będzie miała sześć minut

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk: Fajnie jest znowu być liderem!

dogoni. Nawet nie mam zamiaru jakoś specjalnie uciekać. To jest dobre, bo przed podbiegiem na Alpe Cermis jest długa prosta i lepiej przejechać ją we dwójkę niż samemu. Raz będę prowadziła ja, raz Marit i to ułatwi dojazd. A później? Góra. Tam już nie ma żadnych oporów powietrza. Każda pojedzie swoim

Tour de Ski. Góra dla wariatek

Sport.pl w mocno nieoficjalnej wersji... Polub nas na Facebooku » Sobotni bieg na 10 km stylem klasycznym w Val di Fiemme był tylko emocjonującą przystawką przed niedzielną ucztą - liczącym ponad 3 km podbiegiem na Alpe Cermis. Przystawka smakowała wyśmienicie, Polka pobiegła

Kowalczyk wygrała wspinaczkę pod "górę dla wariatek" i trzeci raz zwyciężyła w Tour de Ski!

interesują - przyznaje liderka Tour de Ski. Sobotni bieg na 10 km stylem klasycznym w Val di Fiemme był tylko emocjonującą przystawką przed niedzielną ucztą - liczącym ponad 3 km podbiegiem na Alpe Cermis. Przystawka smakowała wyśmienicie, Polka pobiegła fantastycznie, rzec można fenomenalnie. To był start

Biegi narciarskie. Kowalczyk znokautowała w Otepaeae

ostatni etap Tour de Ski ze wspinaczką na Alpe Cermis. 14:51 Bjoergen druga - do Johaug traci 4,2 s, Polkę wyprzedza o 5,6 s. 14:50 Jest Justyna! Po 2,5 km Polka jest druga. Do Johaug traci aż 9,8 s. Fantastycznie spisuje się Norweżka. 14:49 Mamy Johaug na 2,5 km. Norweżka ma świetny czas - 7.23.5 - aż o

Justyna Kowalczyk wygrała zawody nartorolkowe w Poroninie

Niespodzianki nie było, nasza najlepsza biegaczka nie dała szans swoim rywalkom i na trudnym, trzykilometrowym podbiegu prowadzącym przez Murzasichle zdeklasowała rywalki i z dużą przewagą przybiegła na metę. - Było ciężko i ciepło, ale wynik satysfakcjonuje. Cieszy mnie bardzo duża frekwencja kibic

Tour de Ski. Kasina Wielka cieszy się ze zwycięstwa Justyny Kowalczyk [FOTO]

Więcej o sporcie w Małopolsce na krakow.sport.pl Kilkadziesiąt osób zgromadziło się w karczmie pod stokiem Śnieżnicy w Kasinie Wielkiej, gdzie na ekranie telewizora śledzili finał Tour de Ski. Narciarze i obsługa karczmy kibicowali najsłynniejszej mieszkance miejscowości - Justynie Kowalczyk. Emocjo

Justyna Kowalczyk półprzytomna po Tour de Ski. Ale wygrała!

jasne jak słońce, które po biegu kobiet na moment wychyliło się zza ołowianych chmur nad Alpe Cermis, gdzie na wysokości prawie 1300 m n.p.m. ustawiona była meta. Kto przypełznie na nią pierwszy, wygra TdS, które dla biegaczy jest tym czym Tour de France dla kolarzy albo Turniej Czterech Skoczni dla

Biegi narciarskie. Justyna Kowalczyk wygrała Fiemme Rollerski Cup

; Niedzielny bieg kończył się na słynnym wzgórzu Alpe Cermis, w którym zimą kończy się Tour de Ski. Po jednym z treningów Kowalczyk napisała: "Miałam nadzieję, że Alpe Cermis w wersji asfaltowej będzie ciut łatwiejsze. Głupia ja". Jak się jednak okazało Polka całkiem nieźle sobie poradziła

Norweski triatlonista przegrał z Johaug. Musiał zjeść buty

Therese Johaug w biegu na 30 km łyżwą w mistrzostwach świata w Oslo zdominowała zawody i pokonała drugą na mecie Marit Bjorgen o 44 sekundy. Polska biegaczka Justyna Kowalczyk była na dystansie trzecia. Z końcem sezonu narciarskiego 29-letni norweski triatlonista podważył przygotowanie fizyczne roda

"Zadzwoniłam do mamy i płakałam. Nie wiedziałam, czy dam radę znowu to przejść"

etapem Tour de Ski 2019/2020. Z tego powodu zawodniczka wycofała się przed samą wspinaczką na Alpe Cermis. - Marzyłam o tym, żeby wszystko przebiegło sprawniej - powiedziała Ebba. Andersson o Johaug: "Myślę sobie, że jeśli ona tak może, to ja też" Dwukrotna młodzieżowa mistrzyni świata z

Ostatni taki Tour de Ski. Jak się pożegna Justyna?

igrzyskach, ale nie na Alpe Cermis. Tutaj kiedyś dawała pierwszy raz znać rywalkom, że już nadchodzi jej czas, tutaj udowadniała sobie, że może jeszcze wygrywać z Marit Bjoergen, tutaj zwyciężała cztery razy z rzędu. Co było nie wróci Co sezon dzieliła swoje bieganie na przed Tourem i po Tourze, wyścig był

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk triumfuje po raz czwarty!

- Cała góra jest okropna i trudna. Alpe Cermis to ciężki dzień dla wszystkich - mówiła w sobotę Kowalczyk. I, patrząc na czerwone od wysiłku twarze biegaczek, trudno nie przyznać jej racji. Ostatni etap Tour de Ski to bieg na 9 km stylem dowolnym, a de facto - morderczy podbieg pod górę Alpe Cermis

Najlepsza zima polskich biegaczy od wielu lat! Przełomowy sezon Kamila Burego

jeśli chodzi o Puchar Świata. Pierwsze punkty i pierwsze Alpe Cermis. Będę go miło wspominał, chociaż przyznam, że jakoś za szybko zleciał. Skończyłem sezon chyba rekordowo szybko, bo początkiem marca. Spodziewałeś się, że zrobić aż taki krok naprzód? Co Twoim zdaniem to spowodowało? Trener Bauer

Tour de Ski już bez Marit Bjorgen

szansa topniała z etapu na etap. Jeśli gdzieś Bjorgen miała uciec Therese Johaug, która fruwa na finałowym podbiegu na Alpe Cermis i jest tam w stanie odrobić mnóstwo sekund, to właśnie na pierwszych trzech etapach. Zwłaszcza w dwóch sprintach. A Bjorgen żadnego nie wygrała, nawet nie była po sobotnim

Polska prasa po sukcesie Kowalczyk: "Już trzeci raz Tour de Justyna"

"Gazeta Wyborcza": Tour de Justyna "Polka czekała na tę chwilę długie dwa lata, ale do drugich miejsc przyzwyczaić się nie chciała. Aż wreszcie pokonała Marit Bjoergen nawet na Alpe Cermis. I po raz trzeci z rzędu wygrała Tour de Ski - najbardziej prestiżową imprezę tego sezonu

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk: ?Koniec biegania marzeniami''

na Alpe Cermis. Rywalki uciekły daleko, ale przynajmniej widać wreszcie wyjście z matni, o której Kowalczyk mówi, od kiedy zaczął się Tour. Po kolejnych etapach z coraz bardziej smętną miną opowiadała, a to że trudno jej się pogodzić z rolą "tej schodzącej", albo jak po sprincie w

Tour de Ski 2016. Krasicki: Justyna Kowalczyk musi zostać zwolniona z obietnicy

;klasykiem" ze startu wspólnego i 10 stycznia "łyżwowe" 9 km z kończącą zmagania wspinaczką na Alpe Cermis. Murowaną faworytką bukmacherów jest Therese Johaug. Firma Fortuna wystawia kurs 1,06 na zwycięstwo Norweżki. Kowalczyk w gronie kandydatek do triumfu zajmuje siódme miejsce, z kursem 60

Polski kod Tour de Ski

, kto się nie czołgał pod Alpe Cermis. Tu czasem zdobywa się nawet jedną trzecią punktów z całego sezonu. Przez ostatnie cztery lata niezależnie od tego, czy Tour miał siedem etapów, czy dziewięć, czy Marit Bjorgen stawała na starcie, jak dwa lata temu i w tym sezonie, czy nie, czy Tour był główną

PŚ w Otepaeae. Kowalczyk odpadła w ćwierćfinale, najlepsza Oestberg

sześć dni po podbiegu na Alpe Cermis (ostatni etap Tour de Ski), na którym zemdlała. W trwającym sezonie właśnie sprint stylem klasycznym jest największą nadzieją Kowalczyk na sukces. W tej konkurencji podopieczna Aleksandra Wierietielnego mocno nastawia się na walkę o medal MŚ, które w lutym odbędą się

TdS. Kowalczyk przeszła do historii

Oberhoffie i 5 km w Dobiacco, ale przed finałowym biegiem w Val di Fiemme miała ponad 31 sekund straty do Słowenki. Różnicę zniwelowała podczas podejścia na morderczy stok Alpe Cermis, dzięki czemu triumfowała w całym cyklu. 2010/2011 Impreza rozpoczęła się dla Kowalczyk znakomicie. Królowa nart wygrała

Kowalczyk kończy TdS, skoczkowie TCS [PLAN NIEDZIELI]

Woźniacką przegrała już w szatni. Justyna Kowalczyk w ostatnim etapie TdS - Alpe Cermis 11:45 - Myślami nigdzie nie da się uciec. To jest droga przez mękę, później trudno jest się nawet najeść i wyspać - opowiada o wspinaczce Alpe Cermis Janusz Krężelok, były biegacz narciarski, a obecnie trener naszej

Tour de Ski. Wierietielny: Komfortowo byłoby, gdybyśmy mieli 5 minut więcej

wspinaczką na Alpe Cermis są rozgrywane właśnie tą techniką. W Toblach i Val di Fiemme udało się nadrobić nad Therese Johaug prawie dwie minuty. Komfortowo byłoby, gdybyśmy mieli pięć minut więcej, ale te dwie z sekundami też są dobre. Norwegowie gratulowali nam zwycięstwa Justyny. - Ja bym jeszcze nie był

Kowalczyk wygrała Tour de Ski. Ella Primadonna con Polonia!

techniką dowolną. Pod nieobecność Norweżki Marit Bjoergen nie było komu zagrozić Polce. Nawet kiedy rywalki zmniejszały dystans, Kowalczyk miała wszystko pod kontrolą. Finałowa wspinaczka to czołganie się na Alpe Cermis. Malutka i leciutka Therese Johaug odrobiła w pewnym momencie półtorej z dwóch minut do

Robert Kubica dzwonił, by wycofać się ze startu. Miał dziwne przeczucia. Uległ...

powiedziała kiedyś przed startem na Alpe Cermis (bardzo stromy podbieg kończący cykl Tour de Ski), że nie można patrzeć na szczyt, trzeba patrzeć pod nogi i pruć do przodu krok po kroku. Tak samo robił Robert Kubica.  Ponad 20 operacji. "O większej części wolałbym zapomnieć" - Po wypadku nie

Aleksander Wierietielny: Bieg na 10 km to bardzo udany trening

poczekać do mety na Alpe Cermis, bo na trasie jeszcze wszystko może się zdarzyć. Przypadki chodzą po ludziach. Scenariusz mamy rozpisany, ale nigdy nie jesteśmy pewni, że wszystko przebiegnie zgodnie z nim. Czasami się udaje . Niedzielny start był chyba taki, jak zakładaliście? - Justyna pobiegła ładnie

Soczi 2014. Astrid Jacobsen straciła brata

. Ostatnio wróciła do dobrej formy, była długo liderką ostatniego Tour de Ski, dopiero na Alpe Cermis wyprzedziła ją Therese Johaug. To nie wystarczyło, żeby dostać się do czwórki, która dziś pobiegnie w biegu łączonym, ale miała startować w innych biegach. Nie wiadomo jeszcze, czy się na to zdecyduje

Tour de Ski. Kowalczyk: Wiedziałam jak to rozegrać

Sport.pl w mocno nieoficjalnej wersji... Polub nas na Facebooku » W ostatnim biegu Tour de Ski Justyna Kowalczyk nie pozostawiła Marit Bjoergen żadnych złudzeń. Polka po morderczej wspinaczce pod Alpe Cermis w wielkim stylu, z niemal 30-sekundową przewagą, wygrała prestiżowe zawody. Po

Justyna Kowalczyk wygrywa Tour de Ski!

Justyna, po wygraniu wczorajszego etapu i powrocie na pozycję liderki TdS wystartowała dziś, w decydującym i najbardziej morderczym podbiegu pod Alpe Cermis z 11 sekundową przewagą nad Marit Bjoergen. Norweżka szybko jednak dogoniła Justynę, i przez większość wyścigu największe rywalki i wspaniałe

Tour de Ski. Bjoergen: Nie mogłam pozbyć się Kowalczyk

. Zwycięzcę wyłoni wspinaczka pod Alpe Cermis, a tam faworytką Justyna!

Tour de sprint. Czy Justyna wycofa się z Tour de Ski?

przeddzień wspinaczki na Alpe Cermis. Wspinaczka też jest stylem łyżwowym, ale akurat na tym etapie to nie ma takiego znaczenia, bo Justyna, wspinając się pod górę, nie ustępuje specjalistkom od łyżwy. Polka rozważa jednak rezygnację ze startu. Decyzję, według informacji Sebastiana Parfjanowicza, ma podjąć w

PŚ w Otepaeae. Kowalczyk 12., Jaśkowiec odpadła w eliminacjach sprintu

Falun. Będzie jak w Turynie? Kowalczyk w eliminacjach wystartowała po sześciu dniach od wspinaczki na Alpe Cermis, którą ukończyła, padając na trasie. - Oczywiście, że się boję. Przy maksymalnym wysiłku straciłam kontakt z rzeczywistością na kilka minut. Musiałabym być szalona, żeby się nie bać - mówiła

Biegi narciarskie. Bjoergen wraca na trasę

Alpe Cermis, Marit powiedziała, że w 2013 roku tu wróci i spróbuje wygrać. Wtedy Tour był jej celem numer jeden. Z czasem priorytet się zmienił. Pytana przed sezonem, co jest najważniejsze, odpowiadała, że jednak przemyślała wszystko i to lutowe mistrzostwa świata w Val di Fiemme, na których będzie

Tour de Ski. Kowalczyk: To się zdarza

Alpe Cermis. Różnica wzniesień wynosi ponad 400 m. Sobotniego biegu Justyna bała się jak ognia. W ostatnich dwóch latach zawsze coś jej przeszkadzało i nie mogła zająć lokaty w czołowej dziesiątce. Nie ze swojej winy. Rok temu miała źle dopasowane narty, które ślizgały się na podbiegach tak, że Polka

Tour de Ski. Krasicki: Kowalczyk byłaby faworytką, nawet gdyby startowała Bjoergen

łatwo. Bardzo dobrą zawodniczką, i do tego na pewno świetnie przygotowaną, jest Johaug. W zeszłym roku była w Tour de Ski trzecia, jak pamiętam, w dwóch ostatnich edycjach miała najlepszy czas końcowej wspinaczki na Alpe Cermis, a Justynie nie była w stanie zagrozić tylko dlatego, że startowała do tego

Biegi narciarskie. Marit na urodziny Justyny

- wyczerpującym, intensywnym, wieloetapowym wyścigu kończącym się podbiegiem na Alpe Cermis - polska biegaczka zwykle robiła sobie tydzień przerwy w startach. W poprzednim sezonie odpuściła sprinty techniką dowolną w Libercu. Tym razem do Czech jedzie prosto z Val di Fiemme, gdzie po TdS trenowała na nartach

Tour de Ski. Łuszczek: Kalla najgroźniejsza, ale Justyna się obroni

ciekawe, były biegacz spodziewa się, że po startach na 3,3 km w Toblach i na 10 w Val di Fiemme, a przed ostatnim, 9-kilometrowym etapem z podbiegiem na Alpe Cermis, groźniejsza niż Johaug dla Justyny będzie Kalla. - Może w tych dwóch biegach klasykiem ona straci do Justyny więcej niż Johaug, ale w

Tour de Ski. Johaug na dywaniku po sprincie. To mogło ją kosztować zwycięstwo w Tourze. Ale sędziowie odstąpili od kary

, by zapłaciła za to żółtą kartką, już drugą w sezonie. A to oznaczałoby trzy karne minuty doliczone do jej wyniku w Tourze. Traciłaby wtedy do Oestberg już 3,5 minuty. Bardzo dużo, nawet dla Johaug, królowej finałowego podbiegu na Alpe Cermis. - Przekonała nas. Co powiedziała? Nie mogę zdradzić

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk zdominowała rywalki

Pucharu Świata. Kolejny, ostatni bieg (9 kilometrów) tegorocznego Tour de Ski odbędzie się w niedzielę o godzinie 11.45. Zawodniczki czeka morderczy podbieg pod Alpe Cermis. Kornelia Kubińska zajęła 40. miejsce ze stratą 2.55,5 s, a Paulina Maciuszek była 46. - strata 3.15,8 s. Klasyfikacja generalna

Tour de Ski. Norweski biegacz porównał Kowalczyk do silnika diesla

Kowalczyk była bardzo zmobilizowana i zdeterminowana, by wygrać Tour, m.in. zachowaniem norweskich mediów, które przed startem prorokowały, że na ostatni etap, czyli podbieg pod Alpe Cermis, Marit Bjoergen ruszy z przynajmniej sześciominutową przewagą nad Polką. Tymczasem to Kowalczyk wygrała pierwsze trzy

Tour de Ski. Wraca Kowalczyk, wracają emocje

szokuje już także Alpe Cermis, czyli góra, z której zwykle narciarze zjeżdżają, a na którą zawodnicy TdS wdrapują się na koniec zmagań. Cykl, który Vegard Ulvang i Joerg Capol - dwaj byli biegacze, a teraz działacze FIS - wymyślili pewnego razu, nudząc się w saunie, wpisał się w krajobraz Pucharu Świata

Kowalczyk dla Sport.pl: Skoro nikt nie chce protestować, to zrobię to ja!

. Wtedy możemy biegać codziennie łyżwą, a z Alpe Cermis jechać w dół, zamiast się wspinać. Nie mam z tym problemu. Tylko nie chcę, żeby to było nazywane Tourem i traktowane tak poważnie. Bo nie tak to kiedyś wymyślano. Mieliśmy nagradzać wszechstronnych. A porobiło się tak, że wszędzie decyduje bieg

Justyna Kowalczyk: Chodzi o to, by się wczołgać na tę piekielną górę

Robert Błoński: Które z czterech zwycięstw w Tourze było najłatwiejsze, a które najtrudniejsze? Justyna Kowalczyk: Najtrudniejsze było pierwsze, kiedy musiałam rywalizować z Petrą Majdić. Słowenka miała nade mną przewagę przed wspinaczką, goniłam ją na Alpe Cermis, a dzień wcześniej przewróciłam

Tour de Ski. Puchar Świata też dla Kowalczyk?

Alpe Cermis - mówiła Justyna przed wyjazdem do Niemiec i Włoch. Polka we wspaniałym stylu wygrała Tour de Ski i dokonała rzeczy nieprawdopodobnych. Na ośmiu etapach osiągnęła dokładnie takie same wyniki jak Bjoergen, najlepsza biegaczka świata ostatnich dwóch lat. Obie nie zeszły z podium od pierwszego

Justyna Kowalczyk zaczyna Tour de Ski. Sama przeciw wszystkim

podbiegiem pod Alpe Cermis. - Więcej tu nie przyjedziemy - zapowiadał trener Aleksander Wierietielny po każdej z dwóch ostatnich edycji TdS, którą jego zawodniczka wygrywała. Zawsze jednak wracają i będą wracać. Trzy razy w TdS nie triumfował dotąd nikt. Polka jako jedyna skończyła wszystkie sześć edycji TdS

Wstrzymaj oddech z zachwytu! Czyli czego nie przegapić w Trentino

stoi pod znakiem biegówek. W Val di Fiemme  odbywa się najpierw FIS Tour de Ski (ze słynnym morderczym podbiegiem na Alpe Cermis), a potem Puchar Świata w Kombinacji Norweskiej. Mały miś i inne atrakcje Żeby mieć poczucie wykorzystania urlopu narciarskiego w 100 procentach, na pewno warto

Tour de Ski. Kowalczyk: Balon oczekiwań jest napompowany do granic

moich dystansów, ale wolę start interwałowy. Siedzi w głowie i przeszkadza pani świadomość niedzielnej mordęgi? - Nie przeszkadza, tylko mobilizuje. Przynajmniej na razie. Z przyjemnością wyobraziłabym sobie Tour de Ski bez Alpe Cermis, ale z tego co wiem, w następnych latach nie

Tour de Ski. Kowalczyk: Siedem sekund to tyle, co nic

na 3,3 km, który troszkę zepsułam, wszystko robię lepiej niż potrafię. Sądzi pani, że Therese Johaug odpadła z rywalizacji w Tour de Ski? - Absolutnie. Dopóki nie wbiegnę na Alpe Cermis przed nią, dopóty nie odważę się powiedzieć, że ją wyeliminowałam. Tour de Ski. Zwycięzcę wyłoni

Biegi narciarskie. Bjoergen pokonana! Justyna pokazała moc

, że myśli wyłącznie o tym, by dbać o siebie aż do przesady i nie zachorować. Wiadomo, co łączy obydwie wielkie zawodniczki: pragnienie, a nawet żądza wjechania przed wszystkimi rywalkami na szczyt Alpe Cermis, gdzie usytuowana jest meta TdS. Justyna chce wygrać trzeci raz z rzędu, Marit pierwszy raz w

Polskie pojedynki w Serie A, ostatni sprawdzian piłkarzy ręcznych przed MŚ, hit PlusLigi [ROZKŁAD WEEKENDU]

czwartym po 16. kolejkach Villarrealem, który także w dwóch poprzednich meczach zwyciężał. Poza tym dzieje się: Tour de Ski. Val di Fiemme - Alpe Cermis (Włochy)kobiety - 9 km techniką dowolną na dochodzeniemężczyźni - 9 km techniką dowolną na dochodzenie Biathlon - PŚ w Oberhofie bieg ze startu wspólnego

Dziś Justyna na trasie przeklętej, w niedzielę diabelski szczyt

Relacja z biegu na 10 kilometrów Boli już na samą myśl, ale zanim w oczy zajrzy jej strach przed niedzielnym diabelskim podbiegiem na Alpe Cermis, w sobotę Polka musi odczarować złą passę w biegu na 10 km klasykiem. To jej dystans i ulubiona technika - w każdym innym miejscu raczej deklasuje

Justyna Kowalczyk przeziębiona. Tour de Ski ją wykończyło

podróż bardzo ją zmęczy, to niestety może się rozłożyć - kończy trener, dodając że kolejne starty Justyny Kowalczyk są oczywiście uzależnione od jej zdrowia. W niedzielę po wyczerpującym podbiegu pod słynną górę Alpe Cermis Polka wygrała ostatni etap Tour de Ski, dzięki czemu odniosła zwycięstwo w całym

Tour de Ski. Wielka ucieczka Kowalczyk, wielka pogoń Norweżek

bieg to właściwie ostatnia szansa dla Johaug, by zmniejszyć stratę do Kowalczyk przed niedzielną wspinaczką na Alpe Cermis. W piątek w Toblach bieg na 3 km klasykiem, a w sobotę w Val di Fiemme - 10 km także stylem klasycznym, czyli ulubioną techniką Polki. Na 10 km Justyna jest niepokonana od

Tour de Ski. 50 kilometrów samotności Kowalczyk

etapie. Od samego początku to ja byłam na czele grupy, to ja byłam pod wielką presją, to mnie wszyscy gonili. Ale denerwowałam się tylko w niedzielę, przed wcześniejszymi sześcioma etapami nie marnowałam na to energii - śmiała się na Alpe Cermis. Na taką samotność, ale też na samotność podczas miesięcy

Sportowy weekend. Dreszczowiec siatkarzy, fatalne pudło zawodnika Galatasaray i Schetyna, który gratuluje igrzysk w Tokio...

Finisz Tour de Ski . Justyna Kowalczyk tym razem była tłem dla rywalek. Polka wygrywała TdS w latach 2010-13, ale w tegorocznej formie nie walczyła o czołowe lokaty. Ukończyła rywalizację na 23. miejscu. Bezkonkurencyjna na Alpe Cermis była Therese Johaug, która miała na starcie 38,3 s straty do

Biegi narciarskie. Bjoergen pokazała muskuły na gali norweskich mistrzów sportu

naszej Justynie Kowalczyk bliżej do Johaug niż Bjoergen. Co ciekaw te różnice miały duże znaczenie podczas ostatniej próby Tour de Ski - podbiegu na Alpe Cermis. - Bardzo ciężko jest "nakarmić" tlenem tyle mięśni, które ma Bjoergen. Spodziewaliśmy się, że będzie miała problem pod górę. I miała

Narciarskie MŚ. Kowalczyk: Ten bieg, to masakra

biegła tak, jakby miała samo Alpe Cermis przed sobą (legendarne wzniesienie w Tour de Ski) - powiedziała Kowalczyk. Polska narciarka zdradziła również, dlaczego nie zmieniała nart dwa razy tak jak rywalki- Miałam już 7-8 sekund straty do drugiej Bjoergen i wiedziałam, że zarówno Therese, jak i Marit są

Tour de Ski. Łuszczek: Boję się, że Kowalczyk nie dogoni Johaug

Johaug i Kowalczyk stracą do niej w prawdziwym sprincie [6 stycznia w Val Muestair w Szwajcarii odbędzie się sprint stylem dowolnym]. Stawiam, że przed ostatnim etapem wypracuje sobie taką przewagę, którą obroni we wspinaczce na Alpe Cermis - mówi Łuszczek. Materiały partnera

Rozkład soboty. Skoki, TdS, siatkarki, Polska w finale Pucharu Hopmana

km stylem klasycznym w Vald di Fiemme kobiet Przedostatni etap Tour de Ski. Na razie prowadzi Astrid Jacobsen, która musi jeszcze powiększyć przewagę nad Therese Johaug, jeśli chce myśleć o byciu pierwszą na szczycie Alpe Cermis. Na razie różnica między Norweżkami to 43,7 sekundy. Trzecia jest Finka

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk: To był świetny bieg

. Żartowaliśmy, że tak się pani spieszyła do mety, bo zaraz po biegu trening na Alpe Cermis. - Tak, tak, jasne (śmiech). Wybieram się na Alpe Cermis, żeby po raz kolejny zobaczyć finiszowe metry. Rano już byłam pod tą piekielną górą, oglądałam dobieg to początku wspinaczki. Chciałam sobie przypomnieć

Biegi narciarskie. Kowalczyk: Bolało. I dobrze

... - Dla mnie nią jest. Jeśli nie złapie jakiegoś choróbska, kataru czy czegoś takiego, jeśli wszystko będzie normalnie, to właśnie ona jest główną kandydatką do zwycięstwa. Choć Marit Bjoergen tanio skóry nie sprzeda. Therese ma wielki atut - ostatni podbieg na Alpe Cermis. Można na nim bardzo dużo

Tour de Ski. Wierietielny: Wszyscy już mają dosyć tego Touru

nim można powiedzieć, że plan został wykonany. Tak miało być? - Tak. Norweska potęga biegowa dopiero po sześciu etapach odebrała Justynie koszulkę liderki Touru. A niektórzy uważali, że przed podbiegiem na Alpe Cermis będzie miała sześć minut przewagi. Nic z tego! Jakkolwiek by się

Mistrzostwa świata w Lahti. Stina Nillson, sprinterska maszyna. W środę ściga pierwsze złoto mistrzostw. A ją ściga sfora Norweżek

. Rozwinęła się niesamowicie. W ostatnim Tour de Ski wygrała aż cztery etapy, w tym zupełnie nieoczekiwanie przedostatni, 10 km klasykiem w Val di Fiemme. I na Alpe Cermis ruszyła jako pierwsza. A skończyła wyścig na trzecim miejscu. Jej siłą jest to, że wszystko robi z zapałem i naturalnością dziecka. Tego

Tour de Ski. Kowalczyk rozpaliła Dolinę Płomieni. Historyczny sukces

Tak relacjonowaliśmy na żwyo > Justyna! Justyna! - krzyczęli kibice na szczycie góry Alpe Cermis, gdzie jak raniona strzałem padła na ziemię Justyna Kowalczyk. Po 35:13, 7 min Polka oddychała ciężko, ale spokojnie, bo wiedziała, że wykonała kawał dobrej roboty. Nie pozwoliła by wyprzedziła

Soczi 2014. Niecierpliwa Therese Johaug

Bjoergen, po bardziej zaciętej, niż się można było spodziewać, walce z Astrid Jacobsen i bez wielkiego błysku. Ale, jak mówiła Justyna, nieobecni nie mają racji. Therese wspięła się na Alpe Cermis pierwsza, potem jeszcze pokonała Bjoergen z ponadminutową przewagą w biegu na 10 km klasykiem w mistrzostwach

Sportowy weekend. Znokautowany Mancini, miny Radwańskiej i ''selfie'' Tottiego

Alpe Cermis i zemdlała. Serwismen polskiej biegaczki potwierdził w rozmowie ze Sport.pl, że trafiła do szpitala na badania. Na szczęście wszystko z jej zdrowiem w porządku, została wypisana. Zwycięstwo pierwszy raz w karierze odniosła Marit Bjoergen. BLIZZARD KIJE SPORT HEAD

PŚ w lotach, finał Tour de Ski, hit w Hiszpanii, Dakar. ROZKŁAD NIEDZIELI

aż 781 km. Piłka ręczna. Hiszpania - Polska (godz. 13) Ostatni sprawdzian biało-czerwonych przed MŚ. A do tego z silnym rywalem. Na turnieju w Oviedo ich rywalem będą Hiszpanie. Tour de Ski (godz. 13.30) Wielki finał Tour de Ski, czyli morderczy podbieg na legendarne Alpe Cermis. Czy Marit Bjoergen

Justyna Kowalczyk dla Sport.pl: Jestem w przedsionku dawnej mnie

wspinaczka na Alpe Cermis. Lubię tam wracać, będzie fajnie. Może się okazać, że pierwszy raz od lat będę pod górę biegła w grupie. A to pewnie przyjemniejsze, niż atakować samotnie. O kulisach kariery Justyny Kowalczyk i historii biegów narciarskich przeczytaj w książce »

Soczi, nowy rozdział Justyny Kowalczyk

związane z rezygnacją z Tour de Ski, potem popisowy podbieg pod Alpe Cermis. Następnie znowu zamieszanie i niedosyt, gdy odwołano maraton w Czechach, do którego Justyna się przymierzała, a starty w sprintach w Nowym Mieście skończyły się na eliminacjach. W Szklarskiej Porębie też było i męcząco, i radośnie

Sport w piątek: Tour de Ski, kwalifikacje w Innsbrucku, biathlon i siatkówka

stanęła Sylwia Jaśkowiec. Dwie czołowe lokaty zajmują Norweżki Astrid Uhrenholdt Jacobsen Ingvild Flugstad Oestberg, ale o zwycięstwo na pewno powalczy też Therese Johaug, która zwykle świetnie spisuje się na ostatnim etapie - morderczym podbiegu na Alpe Cermis. Relacja na żywo 14.00 Skoki narciarskie

Wspaniały weekend Justyny Kowalczyk! Wczoraj została Sportowcem Roku, dziś wygrała Tour de Ski

To w sumie dwa newsy w jednym, ale zacznijmy od tego ważniejszego - przed chwilą zakończył się morderczy podbieg pod Alpe Cermis. Zakończył się jedynym możliwym rozstrzygnięciem - na mecie pierwsza była Justyna Kowalczyk, a to oznacza, że Polka po raz CZWARTY Z RZĘDU triumfuje w prestiżowym cyklu

Tour de Ski. Bieg marzeń Justyny Kowalczyk!

Ski". - On mówił to po biegu techniką dowolną. Zobaczymy, co będzie w niedzielę na górze Alpe Cermis. Sobotni start dał jej mocno w kość, oby tylko rano nie obudziła się z gorączką - dodał trener Wierietielny. Napisać, że Kowalczyk jest o krok od wygrania Tour de Ski, nic nie napisać. Jest o

Tour de Ski. Lekarz: Jest zagrożenie, że Kowalczyk się wycofa

podbieg pod Alpe Cermis - w sumie 9 km biegu techniką dowolną. "Justyna odgrywa się za wszystkie porażki i niepowodzenia" - Dzisiejszy lekki trening może pomóc Justynie - wyjaśnia Śmigielski i dodaje: - Wszyscy ja znamy. Jest upartą kobietą i będzie walczyła z bólem do końca. Jest jednak realna

Biegi narciarskie. Tour de Ski: Goniąc Marit Bjorgen

niezwykle wyczerpującej imprezie. Rywalizację kończy 9 stycznia prawie czterokilometrowy podbieg na Alpe Cermis, z różnicą wzniesień ponad 400 m. Zwykle na tej trasie rywalizują alpejczycy. Tyle że oni jadą w dół. W ubiegłym roku pierwsza na Alpe Cermis wdrapała się Kowalczyk i za metą padła bez życia

Justyna Kowalczyk dla Sport.pl: Moje ostatnie wielkie wyzwanie: nie żegnać się z nartami byle jak

zamiar potraktować Tour de Ski? Poprzedniego nie dokończyłaś, tracąc świadomość na ostatnim etapie. - Alpe Cermis musi się dla mnie skończyć inaczej, niż się zakończyło ostatnie. Zbyt wiele tam dobrego przeżyłam, by źle kończyć tę znajomość. Boję się Alpe Cermis, tak po ludzku się boję. Ale muszę się